Jedzenie i picie od początków życia człowieka był dla niego gwarantem przedłużenia gatunku. Bo co człowiekowi przyjdzie z tego, że znajdzie sobie kobietę i nawet spłodzi dziecko, jak nie będzie co jeść i pić.
Dlatego nasi przodkowie zakładali osady przy rzekach, żeby przynajmniej w ten sposób ułatwić sobie życie. Oczywiście jedzenie i picie od początku także było obwarowane szeregiem kulturowych nakazów i zakazów. Każde dziecko wie, że Żydzi jędzą tylko koszerne rzeczy, mięsa w specjalny sposób odsączane z krwi. Hindusi traktują wołowinę jako mięso święte, dlatego wystrzegają się jej spożywania, a Arabowie nie piją wina. Jedzenie i picie ma zatem szereg reguł, które maja głównie za zadanie nadanie tej czynności ludzkiego charakteru. Jestem deterministą biologicznym i staram się dostrzegać człowieka jako zwierze, które potrzebuje snu, potrzebuje, żeby jedzenie i picie było w miarę dostępne. Te wszystkie zwykłe czynności powodują, że nie jesteśmy niczym wyjątkowym w świecie zwierząt. A jednak myślimy, a jednak potrafiliśmy stworzyć kulturę i cywilizację. I to właśnie przez kulturę snobistyczne grupy ludzi traktują jedzenie i picie z pewnego rodzaju pogardą i nakładają na człowieka szereg ograniczeń i nakazów. Czasami wydaje mi się, że kultura gdyby mogła, ograniczyłaby jedzenie i picie do kroplówek lub całkowicie sztucznie wygenerowanych protein. Bo człowiek wstydzi się swojej zwierzęcości.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.